Przeczytałeś/aś ?
Zostaw po sobie ślad !
Obudziłam się niewyspana. Podniosłam się do pozycji siedzącej. Ubrałam moje ciepłe pantofle i udałam się do łazienki. Jak spojrzałam w lustro, to omal nie podskoczyłam z przerażenia. Miałam wory pod oczami od niewyspania. Czerwone oczy od płaczu. Zrobiłam mocny makijaż żeby zakryć wory pod oczami. Ubrałam się luźne. Koszulkę z jakimś napisem, ciepły sweter , czarne legginsy i biało conversy. Udałam się po godzinie spędzonej w łazience na śniadanie do jadalni. Zjadłam śniadanie jakim były zwykłe płatki z mlekiem. Zabrałam swoją torbę i udałam się do szkoły.
Dwie lekcje minęły bardzo szybko. Teraz miałam lekcje z śpiewania z Pablo. Musieliśmy zaśpiewać piosenkę którą napisaliśmy. Ja byłam w duecie z Leonem.
- Najpierw Violetta i Leon .- Oznajmił mężczyzna w średnim wieku.
- Ale mi nie skończyliśmy pisać .- Odparłam. Nie chciałam śpiewać z Leon'em bo gdy śpiewam z nim to mam ochotę go pocałować.
- To zaśpiewacie to co napisaliście .
Wstałam z ławki i podeszłam na małą scenę. Wzięłam mikrofon. Leon zaczął grać na pianinie. Uśmiechną się do mnie czyli dał mi znak żebym zaczęła śpiewać.
Tanto tiempo caminando junto a ti
Aun recuerdo el día en que te conocí
El amor en mi nació tu sonrisa me enseno
Tras las nubes siempre va a estar el sol
Te confieso que sin ti no se seguir.
Luz en el camino tu eres para mi.
Desde que mi alma te vio.
Tu dulzura me envolvió.
Si estoy contigo se detiene el reloj.
Lo sentimos los dos el corazón nos hablo
Y al oído suave nos susurro
Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento.
Eres todo para mi.
Aun recuerdo el día en que te conocí
El amor en mi nació tu sonrisa me enseno
Tras las nubes siempre va a estar el sol
Te confieso que sin ti no se seguir.
Luz en el camino tu eres para mi.
Desde que mi alma te vio.
Tu dulzura me envolvió.
Si estoy contigo se detiene el reloj.
Lo sentimos los dos el corazón nos hablo
Y al oído suave nos susurro
Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento.
Eres todo para mi.
Po chwili dołączył do mnie Leon i zaczęliśmy razem śpiewać patrząc sobie w oczy. Jakie on ma piękne szmaragdy. Zatonęłam w jego oczach że nawet nie zauważyłam kiedy przestaliśmy śpiewać. Wybudził mnie z transu dzwonek. Oznaczał że lekcje się skończyły. Wyszłam z klasy. Wzięłam moją torbę i udałam się do domu. Przechodziłam przez drzwi ale nie dane było mi przez nie przejść. Ktoś zagrodził mi drogę. Przez to że szybko szłam zderzyłam się z tym ciałem. Na szczęście udało mi się utrzymać równowagę. Podniosłam głowę i ujrzałam piękne oczy szmaragdowe. Już wiedziałam do kogo one należą. Do Leon'a. Chciałam już go wyminąć i iść ale złapał mnie z nadgarstek i przyciągnął do siebie. Patrzyliśmy sobie w oczy.
- Co chciałeś ? Spieszę się .- Przerwałam ciszę.
- Porozmawiać .- Odpowiedziałam z błaganiem w oczach.
- Dobrze. Masz 5 minut .- Odpowiedziałam lekko podenerwowana.
Śpieszyłam się do domu na obiad.
Zaczął mi wszystko tłumaczyć. Ja myślałam że ta dziewczyna to jego nowa dziewczyna. Zdecydowałam się mu wybaczyć.
- Dobrze wybaczam ci .- Powiedziałam z uśmiechem i pocałowałam Leona w usta.
- A teraz idę do domu .- Pożegnałam się z Leonem i udałam się do domu.
Pociągnęłam za klamkę od drzwi wejściowych. Weszłam po woli do domu. Przywitałam się ze wszystkimi. Czyli moją mamą , ojcem, siostrunią, tatą Ludmiły i Ludmiłą ! i Federico. Pobiegłam do Ludmiły i ucałowałam ją. Tak się o nią bałam wtedy. Pociągnęłam Ludmiłę do góry do mojego pokoju. Usiadłam na łóżku a blondynka na biurku.
- To co chciałaś ? .- Spytała blondynka z pytającą miną.
- Muszę ci powiedzieć wszystko co się działo jak byłaś w szpitalu .- Odparłam z uśmiechem.
Opowiedziałam jej wszystko o tym co się działo. Gadałyśmy tak z 2 godziny. Zrobiło się późno więc ubrałam się w piżamę i położyłam się spać.
Tydzień później
Dzisiaj ten wielki dzień dla mojej mamy. Dzisiaj stanie przed ołtarzem . Dzisiaj wyjdzie za mąż za tatę Ludmiły - Alejandro. Mama będzie nazywać się Maria Ferro-Castillo. Ja będę tak samo się nazywać tylko że Violetta Maria Ferro-Castillo.
Dla mnie to też wielki dzień. Bo będę mieszkać z Ludmiłą. Denerwowałam się trochę bo zaprosiłam Leon'a a on jeszcze nie raczył przyjść. Federico siedzi tu już od godziny. Ile ja bym dała żeby mój chłopak to robił co Federico. Za 15 minut zaczyna się ślub a Leon'a nadal nie ma. Postanowiłam do niego zadzwonić. Wybrałam jego numer przyłożyłam komórkę do ucha. Po chwili usłyszałam jego głos.
Leon: Halo ? .
Violetta: Leon, tu Violetta. Czemu nie ma cię na ślubie mojej mamy?
L: To dzisiaj ?! Zapomniałem..
Zrobiło mi się smutno że zapomniał o ślubie mojej mamy.
V: Pa .- Rozłączyłam się. Jeszcze chwila a bym się rozpłakała. Usiadłam na krzesłu w kuchni. Schowałam twarz w dłonie.
- Violu czemu płaczesz ? .- Usłyszałam głos Ludmiły. Usiadła obok mnie i mnie przytuliła.
- Lleon.. .- Wydukałam ledwie słyszalnie.
- No cii nie płacz .- Przytuliła mnie do siebie.
- A teraz popraw makijaż .-Oderwała się ode mnie. Pobiegłam na górę poprawiłam makijaż. Usiadłam w rzędzie przed ołtarzem i czekałam na moją mamą. Zobaczyłam ją jak z gracją porusza się w eleganckiej sukni. Suknia odsłaniała jej piękne wysportowane plecy. Włosy miała spięte w eleganckiego koka z welonem. Ja miałam na sobie błękitną sukienkę która odsłaniała moje chude nogi.
Trzymałam w rękach białe róże.
Mama z moim ojczymem tańczyli już od 15 minut. Każdy tańczył.. Lu z Fede , Elsa z jakimś chłopakiem, mój tata z jego dziewczyną. Tak mama zaprosiła ich na ślub. Bo przecież to rodzina. Ja siedziałam smutna na krześle i patrzyłam jak każdy tańczy. Na razie ja tylko zdążyłam zatańczyć z ojczymem. Poczułam dłoń na swoim ramieniu. Odwróciłam się i ujrzałam jego.
- Co chciałeś ? Spieszę się .- Przerwałam ciszę.
- Porozmawiać .- Odpowiedziałam z błaganiem w oczach.
- Dobrze. Masz 5 minut .- Odpowiedziałam lekko podenerwowana.
Śpieszyłam się do domu na obiad.
Zaczął mi wszystko tłumaczyć. Ja myślałam że ta dziewczyna to jego nowa dziewczyna. Zdecydowałam się mu wybaczyć.
- Dobrze wybaczam ci .- Powiedziałam z uśmiechem i pocałowałam Leona w usta.
- A teraz idę do domu .- Pożegnałam się z Leonem i udałam się do domu.
Pociągnęłam za klamkę od drzwi wejściowych. Weszłam po woli do domu. Przywitałam się ze wszystkimi. Czyli moją mamą , ojcem, siostrunią, tatą Ludmiły i Ludmiłą ! i Federico. Pobiegłam do Ludmiły i ucałowałam ją. Tak się o nią bałam wtedy. Pociągnęłam Ludmiłę do góry do mojego pokoju. Usiadłam na łóżku a blondynka na biurku.
- To co chciałaś ? .- Spytała blondynka z pytającą miną.
- Muszę ci powiedzieć wszystko co się działo jak byłaś w szpitalu .- Odparłam z uśmiechem.
Opowiedziałam jej wszystko o tym co się działo. Gadałyśmy tak z 2 godziny. Zrobiło się późno więc ubrałam się w piżamę i położyłam się spać.
Tydzień później
Dzisiaj ten wielki dzień dla mojej mamy. Dzisiaj stanie przed ołtarzem . Dzisiaj wyjdzie za mąż za tatę Ludmiły - Alejandro. Mama będzie nazywać się Maria Ferro-Castillo. Ja będę tak samo się nazywać tylko że Violetta Maria Ferro-Castillo.
Dla mnie to też wielki dzień. Bo będę mieszkać z Ludmiłą. Denerwowałam się trochę bo zaprosiłam Leon'a a on jeszcze nie raczył przyjść. Federico siedzi tu już od godziny. Ile ja bym dała żeby mój chłopak to robił co Federico. Za 15 minut zaczyna się ślub a Leon'a nadal nie ma. Postanowiłam do niego zadzwonić. Wybrałam jego numer przyłożyłam komórkę do ucha. Po chwili usłyszałam jego głos.
Leon: Halo ? .
Violetta: Leon, tu Violetta. Czemu nie ma cię na ślubie mojej mamy?
L: To dzisiaj ?! Zapomniałem..
Zrobiło mi się smutno że zapomniał o ślubie mojej mamy.
V: Pa .- Rozłączyłam się. Jeszcze chwila a bym się rozpłakała. Usiadłam na krzesłu w kuchni. Schowałam twarz w dłonie.
- Violu czemu płaczesz ? .- Usłyszałam głos Ludmiły. Usiadła obok mnie i mnie przytuliła.
- Lleon.. .- Wydukałam ledwie słyszalnie.
- No cii nie płacz .- Przytuliła mnie do siebie.
- A teraz popraw makijaż .-Oderwała się ode mnie. Pobiegłam na górę poprawiłam makijaż. Usiadłam w rzędzie przed ołtarzem i czekałam na moją mamą. Zobaczyłam ją jak z gracją porusza się w eleganckiej sukni. Suknia odsłaniała jej piękne wysportowane plecy. Włosy miała spięte w eleganckiego koka z welonem. Ja miałam na sobie błękitną sukienkę która odsłaniała moje chude nogi.
Trzymałam w rękach białe róże.
Mama z moim ojczymem tańczyli już od 15 minut. Każdy tańczył.. Lu z Fede , Elsa z jakimś chłopakiem, mój tata z jego dziewczyną. Tak mama zaprosiła ich na ślub. Bo przecież to rodzina. Ja siedziałam smutna na krześle i patrzyłam jak każdy tańczy. Na razie ja tylko zdążyłam zatańczyć z ojczymem. Poczułam dłoń na swoim ramieniu. Odwróciłam się i ujrzałam jego.
*******************************
2 raz piszę ten rozdział..
Kogo ujrzała Violetta ?
Dowiecie się w następnym rozdziale !
Leonetta się pogodziła :D
Ale nie na długo..
Dowiecie się w następnym rozdziale !
Leonetta się pogodziła :D
Ale nie na długo..


